Jesteś Licznik osobą.    

O NAS...
   Aktualności
   Archiwum
   Intencje mszalne
dla Misjonarzy
   Modlitwy w intencji Misji
   Prezentacje misyjne
   Wyślij kartkę
   Tapety
   Wiadomości misyjne
   Ośrodek misyjny
   Galeria
NASZA DZIAŁALNOŚĆ
   Kleryckie Koło Misyjne
   Program edukacyjny
   Stowarzyszenie
   Wystawa misyjna
   Gdzie pracujemy
   Potrzeby misyjne
   Papieskie intencje misyjne
   Adresy misjonarzy
   Nuflo de Chavez
   o. Bonifacy Reimann
   Listy misjonarzy
   Projekty misyjne
RÓŻNE
   Dokumenty
   Ważne linki
   Napisz do nas

W połowie lipca odbyła się w Nairobi nasza kapituła prowincjalna. Przybyli na nią współbracia – delegaci ze wszystkich dziewięciu państw należących do naszej prowincji zakonnej. Było nas razem 36-ciu. Podczas tej kapituły podsumowaliśmy dorobek ostatnich trzech lat, jakie minęły od poprzedniej kapituły, a także przyjrzeliśmy się krytycznie sprawom, które wymagają poprawek, czy specjalnej uwagi. Zrobiliśmy też plany na następne trzy lata i wybraliśmy nowych definitorów (doradców prowincjała).

Piszę o tej kapitule przede wszystkim dlatego, że jak każda kapituła, także i ta przyniosła trochę zmian w prowincji. Te zmiany, w sytuacji naszej prowincji, są dość kosztowne, ale trzeba je zrobić. Są kosztowne, ponieważ często nie chodzi tylko o zmianę klasztoru, ale także państwa. To pociąga za sobą wydatki: na przejazd albo przelot z jednego miejsca do drugiego, na wizy oraz na uzyskanie pozwolenia na pracę w danym państwie. Próbujemy robić te zmiany w taki sposób, aby tych dodatkowych wydatków było jak najmniej. Dwa miesiące po kapitule prawie wszyscy współbraci są na swoich miejscach i kontynuują głoszenie Dobrej Nowiny.

Krótko po kapitule, 29-go lipca, wybrałem się do Ugandy. Po całonocnej podróży autobusem, następnego dnia przybyłem do naszego nowicjatu w mieście Mbarara, w zachodniej Ugandzie. 31-go lipca, podczas wieczornych modlitw, przyjąłem do Nowicjatu 7 kandydatów: 2 z Burundi, 2 z Rwandy, i po jednym z Malawi, Kenii i Zimbabwe. 2-go sierpnia, podczas uroczystej Mszy św. odprawionej na zewnątrz, przed kaplicą w Nowicjacie, ośmiu nowicjuszy (3 z Kenii, 3 z Burundi, i po jednym z Malawi i Tanzanii) złożyło swoje pierwsze śluby zakonne. Było to dla nich, dla ich rodzin, dla naszej prowincji oraz dla wszystkich, którzy brali udział w tej uroczystości, wielkie wydarzenie. Po Mszy św., która trwała tylko trzy godziny, wszyscy obecni na niej zostali zaproszeni na obiad (prawie 250 osób). Było to możliwe dzięki miejscowym dobrodziejom naszego Nowicjatu. Jeden z nich ofiarował dwie krowy, a zatem mięsa nie zabrakło dla nikogo. Było to prawdziwe święto. Po tym dobrym obiedzie, była część artystyczna, a także przemówienia (ten punkt programu jest bardzo ważny) oraz składanie podarunków dla współbraci, którzy złożyli tego dnia śluby. Cała ta uroczystość trwała od godz. 10-tej do 16-tej. Następnego dnia tych ośmiu współbraci opuściło Nowicjat udając się do swoich rodziców na krótki urlop. 1-go września rozpoczęli studia filozoficzne w Kolegium św. Bonawentury w Lusace, Zambia.

Ja kontynuowałem moją podróż do naszej parafii w Rushooka, 100 km od Mbarara. Jest to parafia wiejska. Kiedy 15 lat temu Franciszkanie rozpoczynali tam swoją misję, było tam tylko kilka domów i dużo biedy. Teraz jest tam ośrodek zdrowia, szkoła gospodarstwa domowego dla dziewcząt, młyn (wszystkie te instytucje są prowadzone przez Siostry), szkoła podstawowa i liceum (obie szkoły są prywatne i należą do diecezji), wodociąg, bank, duży kościół parafialny, biura parafialne, salki katechetyczne i duża sala na różne okazje. Franciszkanie pomagają, dzięki dobrodziejom, około 150-ciu sierotom w zdobyciu wykształcenia. Bieda jest jednak dalej widoczna, bo nie wszyscy potrafią dobrze korzystać z tych dobrodziejstw, które wymieniłem wcześniej. Wielkim problemem jest nadużywanie alkoholu co, jak wiadomo, przynosi tylko biedę. Spędziłem ze współbraćmi cały tydzień.

Stamtąd pojechałem do Rwandy, gdzie odwiedziłem współbraci w naszych dwóch wspólnotach, w Mbazi i w Kivumu. W Kivumu, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przyjąłem śluby wieczne Br. Viateura Uwamungu, Rwandyjczyka. Była to piękna uroczystość, która zgromadziła wielu gości i wielu parafian. Głównym celebransem był proboszcz parafii Kivumu, O. Matthias Kule, pochodzący z Ugandy. Msza św., z wyjątkiem ceremonii złożenia ślubów wiecznych, była odprawiona w języku kinyaruanda, którego niestety nie znam. Po Mszy św. była część artystyczna, podczas której wystąpił Zespół Pieśni i Tańca z pobliskiego miasta Gitarama. Był to piękny występ przeplatany przemówieniami. A jakże, tych nie mogło zabraknąć! Nasz współbrat Viateur otrzymał także wiele prezentów. Ta radosna atmosfera towarzyszyła nam także podczas obiadu. Po kilku butelkach dobrego, rwandyjskiego piwa „Primus” co odważniejsi ruszyli do tańca, a było to tańczenie międzynarodowe, ponieważ na te śluby przyjechała także grupa parafian z Rushooka w Ugandzie, gdzie Br. Viateur pracował przez ostatnie dwa lata (i nadal pracuje). I ta uroczystość trwała dość długo, bo od 9.30 do 17-tej. W niedzielę miałem także okazję spotkać się ze współbraćmi pracującymi w Burundi, którzy również przybyli na uroczystość złożenia ślubów wiecznych przez Br. Viateura.

Po tej uroczystości wróciłem na dwa dni do Ugandy. Byłem przez ten czas w naszym Nowicjacie w Mbarara. Wśród współbraci, którzy opiekują się nowicjuszami jest też O. Rufin, rodem z Ukrainy. 20-go sierpnia kontynuowałem moją podróż. Dotarłem tego dnia do moich współbraci w Kasherero w Tanzanii. Podróż była bardzo dobra, chociaż trochę niewygodna. W samochodzie osobowym na 5 osób, z kierowcą, było 10 osób (dobrze, że te inne osoby nie były takie obszerne jak ja), a w minibusie na 14 osób, plus kierowca, było 26 osób. Trudno to sobie wyobrazić. To trzeba przeżyć, żeby uwierzyć. W Kasherero byłem tylko jeden dzień i kontynuowałem moją podróż. Płynąłem promem „Wiktoria” przez całą noc, z miasta Bukoba do miasta Mwanza. W Mwanza mamy dwie wspólnoty: w parafii Butimba i drugą w Ilemela, gdzie jest nasz Postulat. Miałem dość czasu, żeby nie tylko odwiedzić moich współbraci, ale także być z nimi przez kilka dni. Byłem dłużej, niż przewidywałem, bo brałem udział w pogrzebie Arcybiskupa Mwanzy, który zmarł 19-go sierpnia. Pogrzeb odbył się 26-go sierpnia. Arcybiskup był bardzo lubiany przez wszystkich i dlatego w pogrzebie uczystniczyła wielka rzesza duchowieństwa i wiernych z całej diecezji. Nawet sam prezydent przybył do Mwanza, aby oddać hołd zmarłemu Arcybiskupowi. Wróciłem do Nairobi 28-go sierpnia.

Od 16-go do 23-go września byłem na Madagaskarze. 18-go, podczas Mszy św. odprawionej w kościele parafialnym w Andraikiba, przyjąłem śluby wieczne Br. Michela. Nie znam oczywiście języka malgaskiego, ale to, co należało do mnie, zrobiłem w języku francuskim. Następnego dnia, razem z moimi współbraćmi, uczestniczyłem w uroczystości święceń diakonatu Br. Michela. Uroczystość ta miała miejsce w katedrze w Antsirabe. Razem z Michelem święcenia diakonatu otrzymało także trzech kleryków diecezjalnych i trzech ze Zgromadzenia Matki Bożej z La Salette. Podczas tej samej uroczystości, dwóch diakonów z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów otrzymało święcenia kapłańskie. Msza św. nie trwała jednak długo, bo tylko 4 godziny. W niedzielę, 20-go września, razem z O. Robertem, Magistrem Nowicjatu, odprawiliśmy Mszę św. w ośrodku dla młodocianych przestępców. Nie byli oni jednak wcale groźni, a nawet nie wyglądali groźnie. Sami przygotowali ładnie niedzielną liturgię, czytali czytania przeznaczone na ten dzień i pięknie śpiewali. Wielu przystąpiło do Komunii św. Na koniec zaśpiewali nawet piosenkę po angielsku. Nasi nowicjusze odwiedzają ich w każdą sobotę i pomagają im trochę w przygotowaniu liturgii, a także uczą ich Katechizmu.

Trzy dni temu obchodziliśmy uroczystość naszego Zakonodawcy św. Franciszka z Asyżu. Główna uroczystość, przy licznym udziale całej Rodziny Franciszkańskiej i parafian, odbyła się w parafii św. Franciszka w dzielnicy Kasarani tutaj, w Nairobi. Uroczystej Mszy św. przewodniczył Biskup pomocniczy Archidiecezji Nairobi, Anthony Kamau. W koncelebrze, oprócz kapłanów (Franciszkanów) był także emerytowany Arcybiskup Nairobi, Raphael Ndingi, który od 25-ciu lat jest członkiem Świeckiego Zakonu Franciszkańskiego. Chętnie bierze udział we wszystkich uroczystościach franciszkańskich. Msza św. była bardzo dobrze przygotowana przez parafian ze wspomnianej parafii, którzy także, po Mszy, zaprosili wszystkich na wspólny posiłek. Przygotowania do niedzielnej uroczystości rozpoczęły się już wcześniej. W czwartek po południu, 1-go października, wysłuchaliśmy ciekawego referatu na temat ekologii, wygłoszonego przez naszego współbrata O. Gianfrancesco. Obejrzeliśmy też bardzo interesujący i skłaniający nie tylko do myślenia, ale także do działania, film pt. „Home”. Ukazane jest w nim niszczycielskie działanie człowieka w stosunku do naszej planety Ziemi. W piątek odwiedziliśmy Dom Spokojnej Starości w dzielnicy Karyobangi, gdzie odprawiliśmy Mszę św. i złożyliśmy dary: żywność i odzież. W sobotę, o godz. 10-tej wysłuchaliśmy nauki, wygłoszonej przez naszego współbrata O. Alfigio na temat naśladowania św. Franciszka w naszych czasach. Potem była okazja do spowiedzi św. i Msza św., a po niej wspólny posiłek. O 14.30 rozpoczął się „Transitus” – wspomnienie śmierci albo raczej przejścia św. Franciszka z tego życia do życia wiecznego. Siostry i Bracia z wielu zgromadzeń franciszkańskich, jakie istnieją w Kenii, brali żywy i liczny udział w tych uroczystościach. Mogliśmy wszyscy stwierdzić, że jesteśmy bardzo licznie reprezentowani w Kościele kenijskim. Posługa Franciszkanów, Sióstr i Braci, jest widoczna i ceniona. Bogu niech będą dzięki za wszystkie łaski i dobrodziejstwa, jakie zsyła na nas.

Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich Przyjaciół Misji Franciszkańskich i dziękuję bardzo za wszystkie modlitwy i ofiary na rzecz misji i misjonarzy. Niech Was Dobry Bóg błogosławi i strzeże. Szczęść Boże.

O. Sebastian Unsner, OFM


Madagascar, Michel to ten w tym kawa z mlekiem habicie


Obloczyny w Nowicjacie w Mbarara


rekreacja po obloczynach, krojenie ciasta


O. Rufin z dziecmi


ja z neoprofesami


podobnie


ja z "nowymi" nowicjuszami


O. Rufin z "nowymi" nowicjuszami


pogrzeb Arcybiskupa, przed katedra w Mwanza


przed Msza sw. pogrzebowa



Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi
Konto bankowe Ośrodka Pomocy Misjom Franciszkańskim Prowincji św. Jadwigi: 06 1090 2239 0000 0005 7603 2774

Ostatnia aktualizacja strony: środa, 30 czerwca 2010
© 2006-2010 | Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi | wykonał: Daniel Kubny - www.alfsoft.net