|
OKRES ADWENTU
Czas Adwentu, który poprzedza uroczystość Bożego Narodzenia, trwa około czterech tygodni. Zawsze jednak na adwent przypadają cztery niedziele. Okres ten jest czasem przygotowania do świąt narodzenia Zbawiciela. Jest to również czas oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa, które nastąpi pod koniec ziemskiego czasu. W adwencie używa się wprawdzie koloru fioletowego, ale chrześcijanie trwają w radosnym oczekiwaniu na modlitwie aż przyjdzie Pan. Przejawem tego nabożnego trwania na modlitwie z Maryją jest msza roratnia, na której zapala się dodatkową ozdobną świecę zwaną "roratką".
Drugim symbolem tego okresu jest wieniec adwentowy z czterema świecami zapalonymi w kolejne niedziele podczas wspólnej modlitwy rodzinnej.
Czytania biblijne od I Niedzieli Adwentu do 16 grudnia mówią o rzeczach ostatecznych - końcu świata. Umacniają one wiarę, że rzeczywiście przyjdzie Chrystus Pan jako Sędzia żywych i umarłych. Następne czytania od 17 grudnia do wigilii Bożego Narodzenia są bezpośrednim przygotowaniem do świąt. Głównymi postaciami tego okresu są prorok Izajasz - zapowiadający narodzenie Mesjasza, św. Jan Chrzciciel
- głoszący spełnienie się czasów mesjańskich i Najświętsza Maryja Panna Matka Zbawiciela.
Pełna pokory i prostoty jest posługa Maryi, bezpretensjonalna inaturalnie ludzka. Ona sama jest pełna pokory, bezpretensjonalna i naturalnie ludzka. Może dlatego właśnie tak bardo nas zaskakuje i szokuje Jej osoba? Bóg nie chce od nas nadzwyczajnych ofiar, darów, całopaleń. On obdarzył nas wzajemną życzliwością, serdecznością, dał człowiekowi człowieka, dał mu matkę, dał mu przyjaciół, a jakby tego wszystkiego było mało dał mu jeszcze i swojego Syna, Boga-Człowieka. Maryja umie przyjmować i umie dawać, rozumie, przyjmuje i daje w sposób naturalny i może również dlatego błogosławiona jest między niewiastami?"
Jej wybranie, chociaż całkowicie darmowe i będące wyrazem Bożej Łaski nie jest przecież bez Jej współpracy Ona z Łaską Bożą umie współpracować w pełni. Ona tę Łaskę Bożą pomnaża swoją współpracą, pokorą, naturalnością. Nie bez przyczyny jest nazywana drugą Ewą. Może taki właśnie był człowiek przed grzechem pierworodnym, naturalnie dobry i
uczynny? Ale jest Ona błogosławiona i dlatego, że jest Matką, dlatego, że nosi w sobie błogosławiony Owoc... Ale będąc Matką, wybraną, wyróżnioną, ubogaconą przez Boga w tak niezwykły sposób nie przestaje być człowiekiem, kobietą troskliwą, usłużną i życzliwą.
Jakże wiele możemy się od Niej nauczyć, pokory, cierpliwości, serdeczności, życzliwości, ludzkiej prostej i zwyczajnej dobroci... Ale komu na tym dzisiaj zależy? Kto się tym dzisiaj przejmuje? Przecież to takie staroświeckie, niemodne a nawet niebezpieczne... być dobrym! I być może dlatego, my czasami czujemy się zażenowani, zakłopotani dobrocią innych, a i sami wstydzimy się być dobrzy?
Obyśmy w czasie Adwentu pamietali o naszych misjonarzach i całych ich wspólnotach, którzy również przygotowują się do Bożego Narodzenia.
|