|
Drodzy przyjaciele misji!!
W miejscowości Yaguaru 12-go października ludzie we wsi przeżyli tragedię.
Około godziny 11-tej przed południem zapalił się jeden z domów. Wiatr był tak silny, że ogień zaczął się przerzucać na inne domy. We wsi powstała panika i nikt nie wiedział, co najpierw ratować, a szanse na ratowanie czegokolwiek w płonących domach były praktycznie niemożliwe. Domy te są kryte gałęziami z palmy i wystarczy iskra, aby wszystko obróciło się w popiół.
W ciągu kilkunastu minut spłonęło 19 domów, a w każdym domku mieszkały po dwie i więcej rodzin. Całe rodziny zostały tylko w tym, co mieli na sobie. Po kilku dniach pojechałem na miejsce z ekipą naszego Caritasu, aby spotkać się z ludźmi i z władzami miejscowymi. Ludzie zamieszkali czasowo w szkole, mają trochę jedzenia, ale to tylko na kilka dni i co potem?
Pierwsza pomoc przyszła ze strony parafii i od instytucji państwowych, ale to pomoc tylko doraźna. Caritas nasz zobowiązał się na szukanie pomocy na odbudowanie domów i pomoc w tych najtrudniejszych chwilach.
Bez dachu zostało ponad 40 rodzin, czekają na pomoc. Niektóre zdjęcia pokazują tę tragedie. Polecamy się Waszym modlitwom i ofiarności.
Br: Felix Skrzypacz O.F.M.
Dyrektor Caritas Nuflo de Chavez
Boliwia.
|