English  Deutsch  Język polski    
  
Jesteś Licznik osobą.    

O NAS...
   Aktualności
   Archiwum
   Prezentacje misyjne
   Tapety
   Kalendarium 2006
   Powódź w Boliwii
   Wiadomości misyjne
   Ośrodek misyjny
   Galeria
NASZA DZIAŁALNOŚĆ
   Kleryckie Koło Misyjne
   Stowarzyszenie
   Program edukacyjny
   Wystawa misyjna
   Gdzie pracujemy
   Potrzeby misyjne
   Intencje misyjne
   Adresy misjonarzy
   Nuflo de Chavez
   o. Bonifacy Reimann
   Listy misjonarzy
   Projekty misyjne
RÓŻNE
   Dokumenty
   Ważne linki
   Napisz do nas
MAROKO, Meknes, 5 kwietnia 2008

Z Marokańskiej ziemi serdecznie pozdrawiam. Od 6 lat pokonuję bariery, aby zdobyć zaufanie i wewnętrzne przekonanie serc wyznawców Islamu. Są to niesamowicie angażujące obie strony spotkania, które mają miejsce. Spotkania - to forma pokonywania wzajemnych uprzedzeń i granic.

1. W naszym Centrum Świętego Antoniego skupiamy świat młodzieży męskiej i żeńskiej poszukującej motywacji życia, promocji w możliwościach formacji i pracy zawodowej. Nie jest łatwo, kiedy wokół brak perspektyw, żadna furtka się nie otwiera, jest się po prostu w kropce. I to jest częste. Mamy 30 nauczycieli muzułmańskich, którzy ciągle poszukają czegoś dla siebie. Jesteśmy, aby wspólnie szukać. Udzielają się jako woluntariusze w formacji tych, którzy zaczynają "smakować" piękno ludzkiej egzystencji i ludzkich możliwości. "La vie est belle" (Życie jest piękne) - jak powiada francuski poeta, ale odkrycie tego piękna kosztuje. Konkretnie uczestniczymy w rodzeniu się nowych możliwości i możemy dotykać pierwszych owoców. W tym roku 4 naszych woluntariuszy muzułmańskich znalazło pracę, dwie osoby wyszły za mąż, trzech wyjechało za granicę, poszukując swego miejsca w społeczności europejskiej.

2. Dialog (spotkania) na poziome ludzkiego życia przynosi owoce, kiedy wspólnie udzielamy się w służbie drugiemu człowiekowi będącemu w potrzebie. Jest o wiele trudniej spotykać się na poziomie religijnym. To teren bardziej intymny, osobisty i często zastrzeżony tylko jednej stronie. Osobiście próbuję z szacunkiem kochać drugiego takim jakim jest. NIE CHCĘ W ŻADEN SPOSÓB WYSTAWIAĆ MOJEJ OCENY. TO NIE MI JEST DANE SĄDZIĆ, ŻE JESTEM W LEPSZEJ SYTUACJI. TYLKO MIŁOŚĆ MA OSTATNIE SŁOWO...

3. "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" - Spieszę w posłudze szczególnie tym, którzy są pozostawieni swemu losowi. Myślę o więźniach. Idę do nich w codziennej modlitwie i w konkretnej wizycie, odwiedzinach, z pomocą materialną. Tutaj to nie łatwe. Mam problemy ze wszystkich stron. Tak marokańskiej jak i wspólnotowej. Cierpliwość i jeszcze raz MIŁOŚĆ przynosi owoce... Zbyszek wyszedł już na wolność, obecnie robimy wszystko, aby pomóc Andrzejowi. Dwa tygodnie temu urodziła się mu córeczka. A on, jako jej Tata siedzi w więzieniu. Człowiek płaci za swoje błędy i ciągle się uczy i uczy. Ufam, że do czerwca Andrzej ucieszy swoją rodzinę i doczeka się ekstradycji do Polski.

4. MAROKO - jako kraj muzułmański jest na drodze ku lepszemu. Ta ewolucja jest powolna, ale brnie do przodu. Marokański "Gorbaczow", król Mohammed VI, wypośrodkowuje swoje decyzje. Islam tradycyjny i ortodoksyjny nie zawsze akceptuje jego myśli i działania. Życie jednak jest silniejsze i domaga się ludzkich rozwiązań. Od 4 lat wchodzi w życie Nowy Kodeks Rodzinny, gdzie miejsce kobiety jest niemalże na równi z mężczyzną. To ona decyduje o wyborze męża, musi mieć 18 lat, ma prawo do dzieci i do rozwodu. Nie ma jeszcze równości w podziale majątku. Ale są już pierwsze pokolenia wprowadzające w życie "NOWĄ MUDAŁANĘ".

5. Od miesiąca uczestniczę w życiu dzieci specjalnej troski. Ich byt jest bardzo trudny. Zostali porzuceni przez rodziców. Fundacja Madame ZNIBER opiekuje się nimi i zabezpiecza codzienne potrzeby. Państwo jest głuche i nie uznaje ich egzystencji. Jestem, wsłuchuję się w ich życie, pomagam, jak mogę...

Dzisiejsza misja w kraju muzułmańskim jest próbą wytrwałości dla uczniów Chrystusa. Istnieje wielka pokusa porzucenia jej, bo owoców nie można się doczekać. To sytuacja Apostoła Pawła, ignorowanego na Areopagu ("Posłuchamy cię innym razem"), czy Karola de Focouald’a poszukującego naśladowców życia i reguły w sercu islamu, czy też ostatnich męczenników miłości w Algierii (Krystiana de Cherge i jego 6 współbraci trapistów), którzy poszli na całego, kochając bez granic.

Jestem, w przepięknym Maroku, w sercu islamu, świadkiem Miłości Zmartwychwstałej, że warto żyć i oddać swoje życie dla drugich. Jestem i zapraszam do przygody. Jak powiadał jeden z naszych współpracowników francuskich: "La vie c’est une aventure". NAPRAWDĘ WARTO ŻYĆ KOCHAJĄC...

fr. Simeon Stachera
brat mniejszy ofm z Maroka


Muzułmańska młodzież naszego CENTRUM ŚW. ANTONIEGO W MEKNESIE - MAROKO, uczestnicząca w kursie języka hiszpańskiego i w formacji przygotowującej do życia.


Młodzież muzułmańska





Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi
Konto bankowe Ośrodka Pomocy Misjom Franciszkańskim Prowincji św. Jadwigi: 06 1090 2239 0000 0005 7603 2774

Ostatnia aktualizacja strony: niedziela, 13 lipca 2008
© 2006-2008 | Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi | wykonał: Daniel Kubny - www.alfsoft.net