|
Maroko, Wielki Post-Wielkanoc 2005
Ukochani Przyjaciele Misji !!!
Niech będzie pochwalony
Jezus Chrystus !!!
Jak się pozdrawiają w Maroku muzułmanie :
Assalamu alajki - Pokój z tobą (do kobiety)
Assalamu alajka - Pokój z tobą ( do mężczyzny)
Assalamu alajkum - Pokój wam! Pokój z wami !
Najważniejszym i najczęściej używanym pozdrowieniem w Maroku jest Pokój z tobą! Pokój z wami! To pozdrowienie wypowiada się zawsze , gdy przechodzi się obok ludzi, lub wchodzi się do domu. Ono jest aktualne, nawet jeżeli tej samej osobie powtarza się je kilka razy dziennie. Tym samym pozdrowieniem żegna się z bliskimi i z innymi spotkanymi ludźmi. Pozdrowienie to ma głęboki sens. Życzy się spotkanym osobom pokoju, by do głębi przeniknął ich wnętrze i życie. Pokój jest największym darem Boga, którego życzy się każdemu człowiekowi.
Każde Swięta gromadzą całą rodzinę wokół osób, które się kochają i pragną podzielić radościami i trudnościami, które są codziennym życiem. Od trzech lat prubóję gromadzić rodziny polsko-marokańskie, których spotkałem w Maroku dosyć sporo. Nasze spotkanie rozpoczyna się Mszą Swiętą i następnie ma miejsce obiad i dzielenie się wszystkim, co serce podpowiada. Ojcowie tych rodziń-muzułmanie są bardzo wierzący i z drugiej strony zachęcający swoje żony do praktykowania wiary chrześcijańskiej. Dzieci tych rodzin wychowywane są w poszanowaniu wiary chrześcijańskiej i muzułmańskiej. Prawie wszystkie są ochrzczone w Kościele Katolickim. Niektóre są muzułmanami. Dla mnie to wielka radość móc towarzyszyć tym rodzinom i być częścią ich życia. Na nowo planujemy spotkanie, tym razem z okazji Swiąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Życie wśród muzułmanów pochłania mój pełny czas każdego dnia. Zaczynamy go Eucharystią, my bracia franciszkanie, w kaplicy która znajduje się pomiędzy domami muzułmańskimi. Słychać, jak sąsiedzi przygotowują jedzenie, czy nawołują dzieci do pójścia do szkoły. A z wieży meczetów dochodzi do nas śpiew: Allah Akbar (Bóg jest Najwyższy). Tu gdzie jesteśmy nie ma domów pojedynczych. Jeden przylega do drugiego i mamy te same sciany-mury, które nas łaczą. Eucharystia odprawiana w tej atmosferze ma wymiar, który nas przerasta. Chrystus modli się za muzułmanów i ofiarowuje ich życie swemu Ojcu. Moje serce pęka z radości i nadziwić się nie mogę mej duszy tajemnicą (ks.Twardowski), która czyni się każdego dnia. Papież tak głęboko to ujął mówiąc, że każda Eucharystia odprawiana w najmniejszym zakątku świata bez wiernych chrześcijan jest darem Boga dla ludzkości. Ten dar pochłania mnie w całości.
I nastepnie wszystkie godziny całego dnia są przepełnione "umywaniem nóg", jak to Jezus nauczył swoich Apostołów. W Centrum Swiętego Antoniego od 8.00 do 20.00 drzwi się nie zamykają. Wspólne spotkania i wzajemna pomoc nie mają końca. Rodziny muzułmańskie zapraszają nas do odwiedzania ich domów. Emocje są tak wielkie, że trudno mi opisać ich niesamowitą wartość w oczach Boga. Moi uczniowie muzułmańscy, których uczę języka hiszpańskiego przygotowali mi Swięta Narodzenia Pańskiego i Nowego Roku. Chcieli, abym im mówił o Jezusie narodzonym z Maryji w Betlejem. Ich uszanowanie dla Chrystusa w Koranie i w życiu jest bardzo wielkie. Uznają Go za jednego z czterech największych Proroków Historii Zbawienia. Kiedy jestem w ich domach mam całą możliwość dawania świadectwa wiary chrześcijańskiej. To co jest największe i najpiękniejsze to Miłość jakiej nauczył nas Jezus, Miłość bez granic, Miłość względem każdego człowieka. I to najbardziej trafia do ich serc i życia.
Dzisiaj swiętujemy Nowy Rok Muzułmański 1426. Zaczęto go liczyć od momentu wyjścia proroka Mohammeta z Mekki do Medyny (622 rok ery Chrystusa). Nasi nauczyciele muzułmańscy przygotowują przyjęcie dla całego Centrum Swiętego Antoniego. Poproszono nas także byśmy wybrali urywek z Ewangelii i przeczytali wszystkim zebranym. Wybraliśmy Kazanie Jezusa z Góry Błogosławieństw (Mt 5). Ta część Ewangelii jest naszą tożsamością, naszym obliczem przed Bogiem. Na świętowanie Nowego Roku Muzułmańskiego przybyło około 40 osób. Cała uroczystość to spiewy Koranu i wychwalanie Boga poprzez modlitwy uwielbienia. Przygotowano też część kulinarną, która w wykonaniu arabskim jest przeobfita i zrobiona z wielką kreacją.
W tych dniach dojechał do naszej wspólnoty franciszkanin z Włoch, Pietro Paglarini, pochodzący z Wenecji. Jest nas zatem 4 (dwóch Francuzów, Włoch i Polak) pośrod 1200 muzułmanów, którzy odwiedzają nasze Centrum Sw. Antoniego w ciągu tygodnia.
Tak wiele mam do dziękowania Dobremu Bogu, który KOCHA WSZYSTKICH BEZ GRANIC i BEZ RÓŻNICY. Przeżywanie wiary w Jezusa Chrystusa pośród muzułmanów to wyróżnienie jakie otrzymałem w powołaniu franciszkańskim, czuję się bardzo kochanym przez Boga w moich (naszych) braciach muzułmanach.
Dziękuję za bezcenny dar modlitwy, który odmładza mnie codziennie, za przyjaźń, radość, ofiarowane cierpienie w intencji misji pośród muzułmanów.
Doświadczyłem pustyni SAHARY dwa razy w zeszłym roku. Życzę, aby jej cisza i pragnienie Boga uczyniło nas piękniejszymi w codzienności. Niech Nowe Życie w Chrystusie Zmartwychwstałym otwiera nas na SPOTKANIE i PRZEBACZENIE, na MIŁOŚĆ BEZINTERESOWNĄ, na "umywanie nóg naszym braciom".
brat Symeon Stachera ofm
|