English  Deutsch  Język polski    
  
Jesteś Licznik osobą.    

O NAS...
   Aktualności
   Archiwum
   Prezentacje misyjne
   Tapety
   Kalendarium 2006
   Powódź w Boliwii
   Wiadomości misyjne
   Ośrodek misyjny
   Galeria
NASZA DZIAŁALNOŚĆ
   Kleryckie Koło Misyjne
   Stowarzyszenie
   Program edukacyjny
   Wystawa misyjna
   Gdzie pracujemy
   Potrzeby misyjne
   Intencje misyjne
   Adresy misjonarzy
   Nuflo de Chavez
   o. Bonifacy Reimann
   Listy misjonarzy
   Projekty misyjne
RÓŻNE
   Dokumenty
   Ważne linki
   Napisz do nas

"Bóg czeka na nas tam gdzie są nasze korzenie"
Rainer Maria RILKE

"Wierzę w Zmartwychwstanie i Życie wieczne..."

Trzech muszkieterów franciszkańskich wraz z młodzieżą muzułmańską u stóp wodospadu Ifranu. Sercem zakorzenionym w sercu tych, którzy KOCHAJA spieszę, aby odnowić, to co Bóg mi ofiarowuje poprzez misję pośród muzułmanów w Maroku. Każdy czas i każde miejsce jest sposobne i cudowne, aby KOCHAĆ. Nie potrafię nie widzieć niesamowitej obecności BOGA pośród tych, którzy wierzą inaczej, a w ostateczności podążają ku temu samemu Bogu, JEDNEMU I JEDYNEMU. JESTEŚMY DZIEĆMI BOGA WYBRANYMI NA WIECZNOŚĆ, w NIM całe nasze życie.

Rzeczywistość marokańska jest pełna nadziei na lepsze jutro. Jest to COŚ, co trzyma każdego muzułmanina w pragnieniu bycia wiernym TRADYCJI WIARY i kroczenia poprzez codzienność drogami Bożymi.

Maroko jest krajem dominującym na całym kontynencie afrykańskim. Liczy 27 milionów mieszkańców, w większości pochodzenia berberskiego i wraz z napływem islamu - arabskiego. Islam zakorzenił się w tej części zachodzącego słońca (stąd Maghreb = Maroko = zachód słońca) już w 30 lat po śmierci proroka Mahometa w 670 roku. Jego ekspansja była niesamowita. Całe tereny zostały nawrócone na religię "półksiężyca" w okresie niespełna 50 lat. Północna Afryka to w pierwszych wiekach czas rozkwitu chrześcijaństwa (męczennicy: Marcelo, wyznawcy: św. Augustyn z Hippony, św. Monika), później czas barbarzyńców i wandali (V-VI w.) i ostatecznie zakorzenienie się Islamu, religii Jednego i Jedynego Boga, który przemówił w objawieniu proroka Mahometa aż do czasów współczesnych. Każdy muzułmanin ("poddany Bogu") jest przekonany o jedyności swej religii, ale względem wierzących chrześcijan czy żydów jest pełen szacunku i tolerancji. Doświadczamy tego w Maroku, mała wspólnota chrześcijan (25 tysięcy) i żydów (2 tysiące) w codzienności wspólnej pracy na rzecz bliźniego.

Terytorialnie Maroko jest 2 razy większe od Polski. Posiada 4 tysiące km wybrzeża Oceanu Atlantyckiego i Morza Śródziemnego. Północ i środkowa część Maroka do góry Rifu i Atlasu, są zamieszkałe przez trzy plemiona Berberów: tarfirt, tamazyrt i tachelhit. Językiem urzędowym jest arabski, natomiast w powszechnym użyciu są francuski i hiszpański obok wielu regionalnych odmian berberskiego.

Południe Maroka to pustynia SAHARA, miejsce odosobnienia, trudów i zmagań. Skąpa roślinność, brak wody i niemiłosiernie prażące słońce dało i daje miejsce pustelnikom, którzy szukają spotkania i doświadczenia BOGA, zatopienia się w NIM.

W pracę wśród chrześcijan i muzułmanów jest nas zaangażowanych około 50 kapłanów i zakonników oraz 150 sióstr zakonnych. Jesteśmy z 26 różnych krajów. Tworzymy jeden Kościół Chrystusowy praktykujący Komunię wraz z naszymi współbraćmi protestantami, wspólnotą ortodoksyjną czy anglikańską. Być może jest to możliwe, bo jest nas mało i spotykamy się na co dzień. Nikt nie może ukryć swojej twarzy. Chrystus nas zaprasza, aby być świadkami Jego Miłości. Dla muzułmanów jesteśmy jedną rodziną chrześcijańską.

Żyć w świecie Islamu, to być znakiem miłości Boga, to świadczyć, że Bóg kocha wszystkich, bez względu na religię czy kulturę.

Powracam do mego domu świętego Antoniego w Meknesie. Młodzież zagarnia nas w całości. Brak miejsc na przyjęcie nowych studentów. To już prawie 1.200 osób, które nawiedza nasz dom w ciągu tygodnia. W tych dniach opuści nas brat Marco z Włoch. Powraca do swej ojczyzny, aby kontynuować studia teologiczne. Jest seminarzystą po drugim roku filozofii. Odkrył swoje powołanie do pracy wśród muzułmanów tu w Meknesie, w ubogiej dzielnicy Sidi Amar, gdzie znajduje się nasz dom. Pozostanie nas trzech franciszkanów: Joël, Javier i ja. Pełni nadziei, że niebawem ktoś nas wspomoże?

2 tygodnie temu Maroko przeżyło tragedię narodową. Trzęsienie ziemi zabrało życie około 1000 osobom i pozbawiło środków do życia około 30 tysięcy mieszkańców północnej części Maroka (Al-Hoceima, obok Gibraltaru). Codziennie są odczuwane przesunięcia ziemi, aż do momentu ustabilizowania się terenu. Cały świat przybył z pomocą. Jest jeszcze zimno, stąd też trudno udzielić ludziom schronienia pod namiotem. Kościół katolicki i protestancki niosą pomoc poprzez CARITAS. Pożywienie, koce, lekarstwa, najpotrzebniejsze środki do życia są dostarczane codziennie do ludzi, którzy przeżyli trzęsienie. Muzułmanie, poprzez trudne doświadczenie wyrażają swoją wiarę w słowach: "Od Boga wyszliśmy i do Boga powracamy".

Bon Dieu, Dobry Bóg uczynił nas na swój obraz i podobieństwo. "ON czeka na nas tam gdzie są nasze korzenie". Niech wiara w ZMARTWYCHWSTANIE-NOWE ŻYCIE będzie sercem każdego dnia i uczyni nas chlebem dla drugich.

W modlitwie i z prośbą o jej dar.

frere Siméon Stachera ofm





Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi
Konto bankowe Ośrodka Pomocy Misjom Franciszkańskim Prowincji św. Jadwigi: 06 1090 2239 0000 0005 7603 2774

Ostatnia aktualizacja strony: poniedziałek, 21 lipca 2008
© 2006-2008 | Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi | wykonał: Daniel Kubny - www.alfsoft.net