|
"Bóg czeka na nas tam gdzie są nasze korzenie"
Rainer Maria RILKE
"Wierzę w Zmartwychwstanie i Życie wieczne..."
Trzech muszkieterów franciszkańskich wraz z młodzieżą muzułmańską u stóp wodospadu Ifranu. Sercem zakorzenionym w sercu tych, którzy KOCHAJA spieszę, aby odnowić, to co Bóg mi ofiarowuje poprzez misję pośród muzułmanów w Maroku. Każdy czas i każde miejsce jest sposobne i cudowne, aby KOCHAĆ. Nie potrafię nie widzieć niesamowitej obecności BOGA pośród tych, którzy wierzą inaczej, a w ostateczności podążają ku temu samemu Bogu, JEDNEMU I JEDYNEMU. JESTEŚMY DZIEĆMI BOGA WYBRANYMI NA WIECZNOŚĆ, w NIM całe nasze życie.
Rzeczywistość marokańska jest pełna nadziei na lepsze jutro. Jest to COŚ, co trzyma każdego muzułmanina w pragnieniu bycia wiernym TRADYCJI WIARY i kroczenia poprzez codzienność drogami Bożymi.
Maroko jest krajem dominującym na całym kontynencie afrykańskim. Liczy 27 milionów mieszkańców, w większości pochodzenia berberskiego i wraz z napływem islamu - arabskiego. Islam zakorzenił się w tej części zachodzącego słońca (stąd Maghreb = Maroko = zachód słońca) już w 30 lat po śmierci proroka Mahometa w 670 roku. Jego ekspansja była niesamowita. Całe tereny zostały nawrócone na religię "półksiężyca" w okresie niespełna 50 lat. Północna Afryka to w pierwszych wiekach czas rozkwitu chrześcijaństwa (męczennicy: Marcelo, wyznawcy: św. Augustyn z Hippony, św. Monika), później czas barbarzyńców i wandali (V-VI w.) i ostatecznie zakorzenienie się Islamu, religii Jednego i Jedynego Boga, który przemówił w objawieniu proroka Mahometa aż do czasów współczesnych. Każdy muzułmanin ("poddany Bogu") jest przekonany o jedyności swej religii, ale względem wierzących chrześcijan czy żydów jest pełen szacunku i tolerancji. Doświadczamy tego w Maroku, mała wspólnota chrześcijan (25 tysięcy) i żydów (2 tysiące) w codzienności wspólnej pracy na rzecz bliźniego.
Terytorialnie Maroko jest 2 razy większe od Polski. Posiada 4 tysiące km wybrzeża Oceanu Atlantyckiego i Morza Śródziemnego. Północ i środkowa część Maroka do góry Rifu i Atlasu, są zamieszkałe przez trzy plemiona Berberów: tarfirt, tamazyrt i tachelhit. Językiem urzędowym jest arabski, natomiast w powszechnym użyciu są francuski i hiszpański obok wielu regionalnych odmian berberskiego.
Południe Maroka to pustynia SAHARA, miejsce odosobnienia, trudów i zmagań. Skąpa roślinność, brak wody i niemiłosiernie prażące słońce dało i daje miejsce pustelnikom, którzy szukają spotkania i doświadczenia BOGA, zatopienia się w NIM.
W pracę wśród chrześcijan i muzułmanów jest nas zaangażowanych około 50 kapłanów i zakonników oraz 150 sióstr zakonnych. Jesteśmy z 26 różnych krajów. Tworzymy jeden Kościół Chrystusowy praktykujący Komunię wraz z naszymi współbraćmi protestantami, wspólnotą ortodoksyjną czy anglikańską. Być może jest to możliwe, bo jest nas mało i spotykamy się na co dzień. Nikt nie może ukryć swojej twarzy. Chrystus nas zaprasza, aby być świadkami Jego Miłości. Dla muzułmanów jesteśmy jedną rodziną chrześcijańską.
Żyć w świecie Islamu, to być znakiem miłości Boga, to świadczyć, że Bóg kocha wszystkich, bez względu na religię czy kulturę.
Powracam do mego domu świętego Antoniego w Meknesie. Młodzież zagarnia nas w całości. Brak miejsc na przyjęcie nowych studentów. To już prawie 1.200 osób, które nawiedza nasz dom w ciągu tygodnia. W tych dniach opuści nas brat Marco z Włoch. Powraca do swej ojczyzny, aby kontynuować studia teologiczne. Jest seminarzystą po drugim roku filozofii. Odkrył swoje powołanie do pracy wśród muzułmanów tu w Meknesie, w ubogiej dzielnicy Sidi Amar, gdzie znajduje się nasz dom. Pozostanie nas trzech franciszkanów: Joël, Javier i ja. Pełni nadziei, że niebawem ktoś nas wspomoże?
2 tygodnie temu Maroko przeżyło tragedię narodową. Trzęsienie ziemi zabrało życie około 1000 osobom i pozbawiło środków do życia około 30 tysięcy mieszkańców północnej części Maroka (Al-Hoceima, obok Gibraltaru). Codziennie są odczuwane przesunięcia ziemi, aż do momentu ustabilizowania się terenu. Cały świat przybył z pomocą. Jest jeszcze zimno, stąd też trudno udzielić ludziom schronienia pod namiotem. Kościół katolicki i protestancki niosą pomoc poprzez CARITAS. Pożywienie, koce, lekarstwa, najpotrzebniejsze środki do życia są dostarczane codziennie do ludzi, którzy przeżyli trzęsienie. Muzułmanie, poprzez trudne doświadczenie wyrażają swoją wiarę w słowach: "Od Boga wyszliśmy i do Boga powracamy".
Bon Dieu, Dobry Bóg uczynił nas na swój obraz i podobieństwo. "ON czeka na nas tam gdzie są nasze korzenie". Niech wiara w ZMARTWYCHWSTANIE-NOWE ŻYCIE będzie sercem każdego dnia i uczyni nas chlebem dla drugich.
W modlitwie i z prośbą o jej dar.
frere Siméon Stachera ofm
|