|
14. września 2003
Drogi Krystianie
Pokój i Dobro !!!
Dziękuję za pozdrowienia i Wieści z Dobrych stron i od Rodziny. Otrzymałem też intencje, które przekazałeś Cyriakowi: dwie gregorianki (będę je odprawiał w październiku i listopadzie) i intencje od Tarsycjusza. Dziękuję za tę pomoc, która wesprze nasza służebną prace wśród muzułmanów...
U mnie zaczęła się praca na całego. Muzułmanie oblegają nasze Centrum Świętego Antoniego. Szukają wsparcia moralnego i duchowego. Do Biblioteki zapisaliśmy 500 osób i na różne kursy językowe drugie 500. Zapisy na języki dopiero się zaczną. Musimy prosić Policje o pomoc, bo jest tak dużo chętnych, że nie wiemy co robić.
Jest nas 3 franciszkanów, w tych dniach dojedzie student franciszkański z Włoch. Będzie wśród nas 1 rok czasu. Wcześniej musi opanować nieco francuski.
Ja robię wszystko, aby jakoś porozumiewać się w dialekcie marokańskim. Powoli cos wychodzi. Z francuskim nie ma problemów, oprócz pisowni, która jest nieco skomplikowana.
Mamy też nowego proboszcza. Tym razem Afrykańczyka z Beninu. W parafii jest około 20 rodzin francuskich, 30 studentów afrykańskich i kilka rodzin różnych narodowości.
Para amar algo , hay que conocerlo. Kierowałem się tym powiedzeniem z Boliwii i ruszyłem na odkrywanie Maroka. TO PRAWDZIWE CUDO. TYM RAZEM BUSZOWALEM WZDLUZ WYBRZEZA ATLANTYCKIEGO I PRZYMIERZYLEM 1000 km Sahary skalistej i piaskowej w przepięknych miejscach Zagory i Erfudu.
Byłem z dwoma Marokańczykami. W sumie 10 dni, Komunii Życia, Ducha i Serca. Oni sprawili, że szukałem jeszcze bardziej Boga każdego dnia. Oni byli lepsi w modlitwie, bo zaczynali ja o 5.30 rano. Ja odprawiałem Eucharystie o 7.00 rano. I później posileni siłą Boga ruszaliśmy w odkrywanie Piękna Południa MAROKANSKIEGO. Pustynia mnie urzekła... bardziej piaszczysta, to mój duch. Choć pustynia skalista jest niesamowita... niełatwa, pełna sekretów, z miejscami, gdzie stopa ludzka jeszcze nie stanęła...
I tak mógłbym opowiadać i śnić o PIĘKNIE...
W chwilach wolnych pragnę penetrować góry ATLASU...
Tymczasem muszę zejść na niziny. Zaczął się rok szkolny. Muzułmanie nas oblegają... Biblioteka i Centrum Językowe pozwalają nam wspólnie odkrywać oblicze Boga, który kocha wszystkie swoje dzieci. Muzułmanie i chrześcijanie - wspólnie dojdziemy do Boga, który objawia się nam codziennie.
Dziś Święto Podwyższenia Krzyża Świętego, tajemnicy Miłości Bożej bez granic, która ofiarowała nam Syna w Chrystusie. Muzułmanie nie akceptują w żaden sposób Krzyża i śmierci Chrystusa. Mieszkamy w Medinie, wśród muzułmanów i w wejściu do naszego domu został umieszczony Krzyż jeszcze w latach 30. On jest świadkiem Miłości i naszej bezinteresownej służby.
Niech Bóg Jedyny i Miłosierny pomoże nam w pojednywaniu ludzkości, tworzeniu KOMUNII SERC i czynienia obecnym Królestwa Bożego wśród nas...
Z misji wśród braci muzułmanów w Maroku
Symeon
|