|
Drogi Krystianie
Już po Świętach Wielkanocnych: u mnie to było ciche modlenie się do Boga w sercu Islamu. Powoli wchodzę w niełatwy , ale piękny świat muzułmański. Ciągle cierpię na tle języka arabskiego, ale zrozumiałem ,że to potrwa kilka dobrych lat, zanim człowiek nauczy się gardłowej wymowy wielu zgłosek. Drugim problemem jest pisownia. W Tangerze nauczyłem się liter, ale przez ostatni miesiąc nie robiłem żadnej praktyki , bo spadło na mnie tysiące problemów, jako przełożonego, i zapomniałem wszystko. Powoli zaczynam w wolnym czasie coś robić...
Obecnie szukam pomocy w całym świecie. Boliwia mi pomaga , aby kupić komputer i podłączyć się do internetu, Francja wspomaga nas w codziennych wydatkach na żywienie i itp., a Episkopat Polski obiecał pomoc na zakup książek do naszej Bilblioteki,z której korzysta 500 młodzieńców i studentów.
Każda kultura ma swoje piękno. Trzeba po prostu ją polubieć. Co nie znaczy że ja wszystko akceptuję... Jest wiele rzeczy z którymi nie jestem zgodny... Co do wojny. Dużo by tu mówić, ale muzułmanie traktują nas z szacunkiem...
Ogólnie zaatakowano niektóre obiekty produkcji amerykańskiej, jak Mac Donald, Coca... Ostatnie 3 ataki były zaskoczeniem dla wszystkich. Być może to ekstremiści muzułmańscy...
Lipiec i sierpień będę na kursie intensywnym arabskiego. Wakacje, trochę czasu , żeby się poduczyć...
Mocy Ducha Św. Na Kapitule Gen. I w Prowincji... i po kapitule czekam na ciebie w Maroku. Będziesz mógł odpocząć nieco...
Do Polski przyjadę w przyszłym roku.....
Życzenia dla wszystkich....
Symeon
|