|
NANTHOMBA PARISH - P. O. BOX 27 - DOWA - MALAWI
Listopad, 2005
Odzywam się znowu, po dość długim milczeniu. Ostatnio pisałem w kwietniu tego roku, a zatem pół roku temu. Wiele się w tym czasie u nas zmieniło i o tym chciałbym trochę napisać. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i być może znajdzie się trochę czasu na to, żeby ten mój list spokojnie przeczytać. Zabieram się więc do dzieła.
Największym, bez wątpienia, wydarzeniem roku tutaj, w Dowa, były święcenia kapłańskie naszych dwóch współbraci: Symeona Mteteka i Paula Chembe, które odbyły się 7-go maja. Obydwaj są "tubylcami", to znaczy, że urodzili się tutaj, w Malawi. Były to pierwsze święcenia kapłańskie, jakie miały miejsce w naszej parafii. Co prawda, ani jeden z nich nie pochodzi z naszej parafii, ale obydwaj doszli do porozumienia, żeby ich święcenia odbyły się w jedynej franciszkańskiej parafii w Malawi. Obydwaj są pierwszymi franciszkanami wyświęconymi na kapłanów w Malawi. Pierwszy franciszkanin pochodzący także z Malawi został wyświęcony dwa lata temu w Republice Południowej Afryki i tam też pracuje. Było to naprawdę historyczne wydarzenie, którego świadkami byli licznie zgromadzeni parafianie, a także goście naszych dwóch współbraci. Święceń kapłańskich udzielił Biskup diecezji Lilongwe. W wielkiej liczbie przybyli też kapłani diecezjalni i zakonni, siostry zakonne i bracia z różnych zgromadzeń. Nie zabrakło również przedstawicieli Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Połączone chóry naszej parafii uświetniły tę uroczystość pięknymi śpiewami. Po Mszy św., która trwała trzy godziny, była okazja, żeby złożyć dary prezbiterom. Zebrali ich sporo. Po części artystycznej przyszła pora (nareszcie) na posiłek. Przydał się nam nasz
"stary" kościół zamieniony na salę parafialną. Wszyscy zaproszeni i nie zaproszeni (oficjalnie) zostali dobrze nakarmieni. O to, żeby goście mieli co jeść, zatroszczyły się kobiety naszej parafii. Nie wiem nawet, ile ich było dokładnie. Spisały się na medal. Dwie godziny po wszystkim nie było śladu po tym, że w parafii odbywała się jakaś wielka uroczystość.
Następnego dnia, w niedzielę, odprawiliśmy Msze św. aż w sześciu stacjach. Ja, po odprawieniu Mszy św. tutaj, w Dowa, zostałem odwieziony na lotnisko przez Br. Floriana. Udałem się do stolicy Zambii, Lusaki, gdzie brałem udział w dwóch zebraniach, które odbyły się we franciszkańskim kolegium pod wezwaniem św. Bonawentury. Spędziłem tam cały tydzień.
Dzień po powrocie z Lusaki odbyło się w parafii "szkolenie" dla naszych katechumenów. Mieliśmy trzy grupy. Każda grupa była tutaj przez cały tydzień. Na koniec każdego tygodnia był egzamin, po którym ci, którzy go zdali, przeszli do następnej klasy. W międzyczasie nasi neoprezbiterzy odprawili Msze św. prymicyjne w swoich rodzinnych parafiach. Ja byłem na Mszy prymicyjnej O. Paula w parafii Mlale. Zawsze chętnie tam wracam, bo była to moja pierwsza placówka misyjna. Po krótkim urlopie obydwaj neoprezbiterzy zameldowali się do swoich nowych placówek. O. Symeon nie miał daleko, bo został tutaj, w Dowa. Jest wikarym parafii. O. Paul musiał jednak trochę podróżować, zanim dotarł do swojej placówki, którą jest parafia Kivumu w Rwandzie. Obydwaj dobrze sobie radzą.
Pod koniec maja przyjechali do nas na wakacje trzej klerycy studiujący filozofię w Lusace. Byli u nas prawie do końca sierpnia. Poznali trochę język Chichewa, zapoznali się z pracą w parafii, a także zaopiekowali się przez te kilka miesięcy dziećmi i młodzieżą, zwłaszcza tutaj, w Dowa, i w kilku pobliskich stacjach.
W czerwcu odwiedziliśmy chorych i starszych parafian we wszystkich naszych stacjach. Największe zainteresowanie tymi odwiedzinami towarzyszyło nam w naszej najmłodszej stacji misyjnej, Chigudu. W każdej wiosce, w której odwiedziliśmy chorych i starszych parafian zebrało się wielu zdrowych parafian na wspólną modlitwę.
W lipcu we wszystkich stacjach odbywaly się wybory nowych liderów. Przebiegało to bardzo sprawnie dzięki pomocy naszych dwóch katechistów oraz kilku parafian z komisji "Sprawiedliwości i Pokoju". Po zakończeniu wyborów nowi liderzy mieli w parafii krótkie, jednodniowe szkolenie, podczas którego poznali zakres swoich praw i obowiązków, żeby mogli dobrze wykonywać swoją pracę. Większość liderów skorzystała z tej pomocy.
W pierwszym tygodniu sierpnia zaprosiliśmy do parafii dzieci przygotowujące się do przyjęcia pierwszej Komunii św. To przygotowanie przeprowadzili katechiści w poszczególnych stacjach. W pierwszym dniu zgrupowania odbył się egzamin. Chcieliśmy sprawdzić, jak to przygotowanie wyglądało w poszczególnych stacjach. Większość dzieci zdała ten egzamin bez problemów. Niektórzy jednak "padli" na polu bitwy i muszą się dalej uczyć. Przez cały tydzień było gwarno i wesoło w parafii, bo oprócz nauki był też czas na pracę i zabawę. Dzieci miały okazję poznać swoich rówieśników z innych stacji i przekonać się, że należą do tej samej parafii. Na koniec tego "zgrupowania", w niedzielę, 7-sierpnia, odprawiliśmy uroczystą Mszę św., podczas której 265 dzieci przyjęło pierwszą Komunię św. Nie było białych sukienek, ani garniturów, ani żadnych prezentów, ale pomimo tego było wesoło. Udało nam się przekonać dzieci, żeby się dobrze umyły w sobotę. W ciągu tygodnia różnie z tym było.
W drugim tygodniu sierpnia mieliśmy "zgrupowanie" dla młodzieży pragnącej przyjąć Sakrament Bierzmowania. Było tej młodzieży trochę mniej niż dzieci, bo tylko 160. Egzamin na początku zgrupowania miał na to duży wpływ.
Początek września to intensywne, dwutygodniowe, szkolenie dla naszych katechetów uczących dzieci, młodzież i katechumenów. Ci, którzy brali udział w tym szkoleniu, na pewno wiele skorzystali. Fachową pomocą służyli im dwaj doświadczeni katechiści z Archidiecezji Blantyre, którzy sami przeszli odpowiednie szkolenie.
11. września gościliśmy w naszej parafii Biskupa Felixa Mkhori, Biskupa diecezji Lilongwe, który udzielił Sakramentu Bierzmowania 180-ciu młodym parafianom (doszła grupa naszych parafian z obozu dla uchodźców).
Od 2-go do 9-go października gościliśmy w naszej parafii braci i siostry z Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (Trzeci Zakon), z centralnego regionu Malawi. Odprawiali tutaj swoje doroczne rekolekcje. Było ich prawie 150. Razem z nimi świętowaliśmy też uroczystość św. Franciszka. To święto trwało właściwie przez cały tydzień. W niedzielę, 9-go października, podczas uroczystej Mszy św., 35 braci i sióstr, w tym 10 z naszej parafii, złożyło przyrzeczenie, że będą żyli zgodnie z Ewangelią, jako świeccy franciszkanie. Te rekolekcje były także bardzo owocne dla naszej lokalnej wspólnoty Trzeciego Zakonu, bo dołączyli do niej nowi członkowie.
Na początku listopada, przez 4 dni, swoje rekolekcje odprawiały "zabłąkane owieczki", to znaczy ci parafianie, którzy z różnych powodów (przede wszystkim nieuregulowane związki małżeńskie) nie przyjmowali Sakramentów przez pewien okres czasu. Na koniec rekolekcji, podczas Mszy św., wszyscy, którzy brali w nich udział, przyjęli Komunię św. (oczywiście, wcześniej przystąpili także do Sakramentu Pojednania). Najpierw jednak pobłogosławiłem 38 małżeństw. Trochę długo to trwało, ale nie spostrzegłem zniecierpliwienia. Z wyjątkiem dzieci, bo nie były to "świeże" małżeństwa. Przez resztę tego miesiąca odwiedzaliśmy chorych i starszych parafiach we wszystkich stacjach.
To tyle tych wiadomości. Rozpoczął się Adwent i oczekiwanie na Boże Narodzenie. Z tej okazji pragnę Ci złożyć moje najserdeczniejsze życzenia.
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku
życzę Ci, aby Bóg, który zamieszkał wśród ludzi i przychodzi do nas każdego dnia,
karmiąc nas swoim Ciałem w Eucharystii,
umocnił Cię i pokrzepił.
Niech Jego błogosławieństwo umacnia Cię przez cały nadchodzący rok.
Niech pokój Chrystusa towarzyszy Ci w Nowym Roku Pańskim!
Przesyłam serdeczne pozdrowienia z Malawi.
O. Sebastian
|