|
Drodzy Przyjaciele Misji!
Piszę, aby podziękować Wam jak i również członkom Stowarzyszenia Przyjaciół Misji za zaangażowanie w sprawy misji. Serdeczne Bóg zapłać z naszej strony. Bóg zapłać za zainteresowanie, za pamięć, za pomoc. Z naszej strony, możemy tylko odpowiedzieć modlitwą, którą zanosimy regularnie, a resztę Pan sam widzi i doceni. Bóg zapłać.
Każda myśl o drugim, o słabym, o potrzebującym jest już "Bożym Narodzeniem" w naszym sercu.
Życzę Wam, aby Dobry Bóg, "Słowo, które stało się Ciałem" zawsze pozostał z Wami. Życzę obfitych łask Bożej Dzieciny, błogosławieństwa, zdrowia, pomyślności, zadowolenia z wypełnianych obowiązków.
W ostatnich tygodniach byliśmy bardzo zajęci. Mieliśmy spotkania we wszystkich wspólnotach. Teraz odwiedziliśmy jeszcze raz wspólnoty, aby dać wiernym możliwość przystąpienia do spowiedzi przed Bożym Narodzeniem. Jutro rano mamy jeszcze spowiedź dla dzieci i dla młodzieży, a później już tylko osobiste przygotowania do celebracji. W tym roku postanowiłem sobie zmienić miejsce celebracji na Wigilię. Zawsze byłem na miejscu, ale tym razem Robert zostanie na Pasterkę na miejscu, a ja pojadę sobie w busz do małej wioski. Sądzę, że będzie piękny nastrój i wszystko się dobrze odbędzie. Będzie tam po raz pierwszy Pasterka.
W sam dzień Bożego Narodzenia będę na miejscu. Podczas Mszy św. będą miały miejsce chrzty dla małych dzieci. Po Mszy św. w południe wspólnota postanowiła się spotkać. Każda rodzina przyniesie jakieś jedzenie, czy picie. Wszystko to złożymy razem i następnie się tym podzielimy. Nie będziemy więc mieć wspólnego posiłku na misji, ale razem z chrześcijanami. Wieczorem, chrześcijanie organizują w dzielnicach posiłki, które spożyją razem z najbiedniejszymi, z sąsiadami. Jest to już taki zwyczaj tutaj. Dzielą się jedzeniem nawet z muzułmanami, czego nie widać gdzie indziej. Jest to bardzo miły gest, a muzułmanie sobie to bardzo doceniają. Aby nie podać muzułmanom mięsa dla nich zakazanego (wieprzowego), rodziny chrześcijańskie przygotowują dwa posiłki. Jeden może być z mięsem wieprzowym, a drugi ze względu na muzułmanów, robią z innym mięsem.
Dzieci i młodzież już się przygotowują na Święta. Przygotowali mały teatrzyk o Bożym Narodzeniu, oraz tance. Mamy w planie zrobić wielką szopkę, dopasowaną do tutejszych warunków. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Tutaj jest taki zwyczaj, że na Boże Narodzenie dzieci budują z ziemi szopki przed swymi domami. Jest już ich bardzo wiele zbudowanych. Zajmuje im to wiele dni pracy, bo niektóre są bardzo duże i bardzo wymyślne. W drugi dzień Świąt mamy konkurs szopek. Będziemy chodzić z dziećmi po wiosce i oceniać, która szopka jest najpiękniejsza. Zasadniczo dzieci same oceniają, a my tylko potwierdzamy ich propozycje. Dzieci, które zrobiły najpiękniejsze szopki zostaną wynagrodzone jakimś małym prezentem. Wszystko to, aby motywować dzieci. Kiedy idzie się przez wioskę, a nawet w stolicy na bocznych ulicach, z daleka widać, gdzie mieszkają chrześcijanie, bo są przed wejściem do domu zbudowane szopki.
26 stycznia czeka mnie wspaniała uroczystość. Zaprosiłem naszego Ks. Biskupa, aby poświęcił nam kościół w jednej ze wspólnot. Kościół ten powstał dzięki wielkiej pomocy ze strony jednego Księdza z Polski. Jesteśmy Mu za to bardzo wdzięczni.
To tyle na dziś. Jeszcze raz serdeczne Bóg zapłać za wszelkie okazane dobro i pomoc. Z Bogiem!
Wasz Raphaël.

|