English  Deutsch  Język polski    
  
Jesteś Licznik osobą.    

O NAS...
   Aktualności
   Archiwum
   Prezentacje misyjne
   Tapety
   Kalendarium 2006
   Powódź w Boliwii
   Wiadomości misyjne
   Ośrodek misyjny
   Galeria
NASZA DZIAŁALNOŚĆ
   Kleryckie Koło Misyjne
   Stowarzyszenie
   Program edukacyjny
   Wystawa misyjna
   Gdzie pracujemy
   Potrzeby misyjne
   Intencje misyjne
   Adresy misjonarzy
   Nuflo de Chavez
   o. Bonifacy Reimann
   Listy misjonarzy
   Projekty misyjne
RÓŻNE
   Dokumenty
   Ważne linki
   Napisz do nas

Drogi O. Basili. Dziękuję za kondolencje, dla mnie to powołanie Luzi do wieczności to jeden wielki znak Bożej Opatrzności. Luzi w drodze do San Antonio de Lomerio wstąpiła odwiedzić swojego przyjaciela z dawnych lat, O. Jozefa Schickera. O. Jozef opowiadał mi, że rozmawiali ze sobą o śmierci. Czytał jej nawet swój testament, który kończy słowami: "jeżeli odejdę do wieczności z Boliwii, to chciałbym być pochowany w San Antonio de Lomerío". Luzi słysząc to wyznanie, uradowanym głosem powiedziała: Ja też chciałabym być pochowana w San Antonio de Lomerío.

Kiedy mnie odwiedziła w Concepción, powiedziała mi, że chciałaby wrócić na dłuższy czas do San Antonio, aby jeszcze bliżej być z tymi ludźmi i móc im pomoc skuteczniej. Ona sama poprzez Caritas z Bolzana (Italia, Płd. Tyrol) czyniła wszystko, aby pomoc ludziom chorym w tej parafii, szczególnie niepełnosprawnym. Z jej funduszy zostały wywiercone studnie głębinowe w bardzo twardej skale, zwanej tutaj "escudo brasilero". Prowadziła również podobne ośrodki w Brazylii i w Peru. Wierzę, że dzisiaj uczestniczy w uczcie niebieskie w Domu Ojca Niebieskiego i wstawia się za nami. Dziękuję Bogu za to, że w czasie jej odwiedzin w Concepción, znalazłem trochę czasu, aby z nią usiąść i porozmawiać na temat organizacji charytatywnej założonej przez nią i zwanej "PUENTE" czyli PO-MOST. Ona, udając się do wioski w niedzielę, tydzień temu, widząc, że nie może przejechać przez most samochodem, zdecydowała się przejść na drugi brzeg, torując drogę trzynastoletniemu chłopcu. Ona poszła z nurtem rzeki, a chłopiec uratował się zawieszając się na lianie drzewa, które rosło na brzegu rzeki Sapocó. Niech wstawia się za nami, abyśmy budowali mosty tej duchowej przyjaźni z Bogiem i między nami i tymi ludźmi. Szczególnie teraz, kiedy Boliwia jest tak podzielona i potrzebuje jedności i wzajemnego zaufania.

Drogi Bazyli. Proszę Cię, abyś przetłumaczył te myśli O. Jozefa i razem z moim dodatkiem posłał to O. Krystianowi, aby to mógł zamieścić na stronie internetowej, lub w naszych Wiadomościach Prowincji. Jeszcze dodam, że u nas, niedaleko El Fortin, w Los Troncos, ponad 2 000 tysiące ludzi mieszka pod namiotami. Parafia El Carmen jest pod wodą; rzeka płynie niedaleko nowego kościoła w Villa Montero, który został zbudowany w większości z ofiar dobrodziejów O. Sykstusa Gajdy, Prowincji Katowickiej i również pomocy naszej Prowincji. Kościół został na wyspie, otoczony wodami rzeki Rio Grande; służy teraz jako depozyt do przechowania niektórych narzędzi, ubrań, tego wszystkiego co zdołali uratować. W Los Troncos jesteśmy obecni przez nasz Caritas. Przede wszystkim troszczymy się o dzieci i starców; zostały umieszczone również środki sanitarne. O dalszej pomocy Was poinformuję. Myślę, że dopiero po trzech miesiącach zacznie się dla nich problem, gdy nie będzie pomocy żywnościowej. Pomimo tych trudnych warunków ludzie nie tracą nadziei; szukają wyższych terenów, aby z pomocą Caritasu budować domki z drzewa pokryte blachą (tak jak to zrobiliśmy w El Fortin dla rodzin najbardziej poszkodowanych). Jesteśmy z nimi, a to jest najważniejsze. Dziękuję również za ofiarę przekazaną na naszą szkołę techniczną w Concepción. Cała ta suma, tak od dobrodziejów osobistych, którą otrzymałem w czasie ostatniego pobytu, jak z Ośrodka Misyjnego, zostanie przekazana na ten cel. W najbliższym czasie poślę dokładną informację na temat tej szkoły zawodowej, gdzie otrzymują wykształcenie techniczne chłopcy i dziewczęta z ubogich rodzin naszego wikariatu, a nawet z innych prowincji boliwijskich. Jeszcze jedno: jest już z nami O. Norbert Brylka. Dziękuję Bogu za dobrą podróż, a przede wszystkim za to, że chce pracować ze mną w Concepción, pracować w duszpasterstwie i pomóc mi w moich obowiązkach (przede wszystkim w Kurii Biskupiej razem z bratem Markiem).

Szczęść Wam Boże, i życzę wytrwałości na drodze krzyża, która prowadzi nas do Zmartwychwstania.

+Antoni Bonifacy Reimann, OFM





Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi
Konto bankowe Ośrodka Pomocy Misjom Franciszkańskim Prowincji św. Jadwigi: 06 1090 2239 0000 0005 7603 2774

Ostatnia aktualizacja strony: czwartek, 08 maja 2008
© 2006-2007 | Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi | wykonał: Daniel Kubny - www.alfsoft.net