English  Deutsch  Język polski    
  
Jesteś Licznik osobą.    

O NAS...
   Aktualności
   Archiwum
   Prezentacje misyjne
   Tapety
   Kalendarium 2006
   Powódź w Boliwii
   Wiadomości misyjne
   Ośrodek misyjny
   Galeria
NASZA DZIAŁALNOŚĆ
   Kleryckie Koło Misyjne
   Stowarzyszenie
   Program edukacyjny
   Wystawa misyjna
   Gdzie pracujemy
   Potrzeby misyjne
   Intencje misyjne
   Adresy misjonarzy
   Nuflo de Chavez
   o. Bonifacy Reimann
   Listy misjonarzy
   Projekty misyjne
RÓŻNE
   Dokumenty
   Ważne linki
   Napisz do nas

Santa Cruz de la Sierra, 20.01.2008  

Drodzy Przyjaciele Misji  

  Dziękuję serdecznie za spotkanie z Wami. Zaraz po przyjeździe de Santa Cruz, 5.01. pojechałem do dwóch parafii (Asunta i San Ramón), aby przedstawić wspólnocie parafialnej księży odpowiedzialnych od 1. lutego za duszpasterstwo. Potem udałem się samolotem do Cochabamby (8.01-12.01) na coroczne spotkanie dla Życia Konsekrowanego. Z ramienia Episkopatu jestem odpowiedzialny za towarzyszenie osobom zakonnym w Boliwii. Temat tegorocznego spotkania to "Nie gaście Ducha". Nie gasić w naszych sercach miłości do Chrystusa i do ludzi w czasach wielkich przemian społeczno-politycznych w Boliwii. Jak to robić? Przede wszystkim uczyć się na nowo słuchać, co Pan Bóg mówi do nas dzisiaj i czego oczekuje od nas, zakonników i zakonnic. Po przyjeździe z Cochabamby pojechałem do miejscowości zwanej Cuatro Canadas, aby pożegnać siostrę Monikę, która zachorowała na białaczkę i musi się udać w tych dniach do Brazylii, aby poddać się chemioterapii. Przy pożegnaniu powiedziała mi: Ojcze ja odjeżdżam, ale moje serce zostanie tutaj. Podziękowałem jej za dwunastoletnią służbę Bogu i ludziom w tej miejscowości.  

W Niedzielę Chrztu Pańskiego odprawiłem Mszę świętą w Puerto Rico, gdzie pracują Siostry Sercanki. Dwie siostry (Margarita, Ines), które pracowały tutaj od początku (2.02.2004) otrzymały obediencję przeniesienia się do innej placówki, a na ich miejsce przychodzą trzy siostry.  

W poniedziałek 13. stycznia pojechałem pociągiem wraz z pięcioma księżmi diecezjalnymi i diakonem do miejscowości Chochis, odległej o 349 km od Santa Cruz, aby uczestniczyć w rekolekcjach prowadzonych prze O. Fernando Bascpe (Salezjanin). Wyjechaliśmy w południe i dojechaliśmy późnym wieczorem, około godziny 22.30. W pociągu bez przerwy chodziły kobiety, dzieci, oferujące nam obiad, kawę, napoje, itd. (oczywiście wszystko odpłatne). Rekolekcje odbyły się w domu zwanym Schronienie Niepokalanego Serca Maryi. Właścicielka tego domu należy do grupy czcicieli Matki Bożej z Medjugorje. Następnego dnia rankiem, przed naszymi oczyma ukazał się przepiękny widok skalistej ściany góry o wysokości 1400 m. Są to skały wulkaniczne o kolorze czerwonawym. Nieopisany widok, między szczelinami skał pnie się tutejsza roślinność. Od czasu do czasu na jej skalistym zboczu osiadają kłęby chmur. Sam ośrodek rekolekcyjny, cudownie usytuowany, wśród palm, krzewów i kwiatów ozdobnych. Gdyby nie małe muszki, zwane tutaj echenes, mielibyśmy wrażenie ze jesteśmy w raju.   

Czy takie nie jest nasze życie? Ciągle w podróży, spotykamy wielu dobrych ludzi, którzy służą nam w różny sposób. Pod koniec tej podróży, gdy otoczą nas na chwilę ciemności, przebudzimy się do nowego życia, gdzie nigdy nie zagaśnie nam słońce i cieszyć się będziemy z obecności Boga, Jego światłości i tylu Jego przyjaciół, którzy nas poprzedzili do wiecznej ojczyzny.   

W samych rekolekcjach uczestniczyli również księża z diecezji San Ignacio de Velazco. Było nas razem dwudziestu jeden uczestników. A tematem tych rozważań była scena z ostatniej wieczerzy - umycia stóp uczniom przez Pana Jezusa według ewangelii św. Jana. Najpierw każdy z nas powinien uznać swój brud i pozwolić się oczyścić przez Chrystusa, który przyjął na siebie grzechy całego świata i obmył je przez swoją śmierć i zmartwychwstanie. A następnie to zbawcze doświadczenie zbliżać  każdemu człowiekowi szczególnie w sakramencie Pojednania i Eucharystii.  

Wracając pociągiem do Santa Cruz zbliżaliśmy się do stacji końcowej. Syrena lokomotywy co trochę się odzywała, jakby cieszyła się z zakończonej podróży. A ja myślami biegłem do tych wszystkich, którzy w swoim życiu  dotarli do tej końcowej stacji. Jedni zupełnie świadomie, tak jak to było w wypadku mojego niezapomnianego Ks. Proboszcza Jerzego Obsta: inni w sposób nagły, nieświadomy (dwa dni temu w wypadku drogowym zmarło 28 osób niedaleko Copacabany).  

Życzę Wam i sobie, abyśmy w tym nowym roku wykorzystali każdą chwilę na chwałę Bożą i na pożytek bliźniego.  

Jeszcze na zakończenie dwa słowa o sytuacji społeczno-politycznej w Boliwii. W tych dniach toczą się rozmowy między przedstawicielami rządu i tutejszą opozycją (przede wszystkim zwolennikami autonomii departamentalnej). Tak rząd jak i opozycja są świadomi, że droga do pokoju i dobra wspólnego prowadzi poprzez rozmowy i obopólne ustępstwa i korektę wielu sformułowań, tak w nowej Konstytucji, jak i w statutach autonomicznych ogłoszonych w minionych dniach w pięciu departamentach (województwach). Jako Konferencja Biskupów, zachęcamy, aby te rozmowy były prowadzone na fundamencie prawdy i poszanowania praw ludzkich.  

Jeszcze raz dziękuję O. Prowincjałowi Wacławowi, O. Krystianowi z Ośródka Misyjnego na Górze św. Anny, O. Gwardianowi Błażejowi, Ks. Jarosławowi z mojej parafii rodzinnej w Ligocie Turawskiej, mojemu przyjacielowi Michałowi z żoną Katarzyną, którzy pracują w nowopowstałym Stowarzyszeniu im. O. Dominika Kiescha; wszystkim Krewnym, Dobrodziejom naszej Misji w Boliwii za doznaną dobroć w czasie mojego krótkiego pobytu w Ojczyźnie i rodzinnych stronach.  

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za modlitwy i ofiary.  

Bp Antoni Bonifacy Reimann, OFM





Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi
Konto bankowe Ośrodka Pomocy Misjom Franciszkańskim Prowincji św. Jadwigi: 06 1090 2239 0000 0005 7603 2774

Ostatnia aktualizacja strony: poniedziałek, 12 maja 2008
© 2006-2007 | Dzieło misyjne braci mniejszych prowincji św. Jadwigi | wykonał: Daniel Kubny - www.alfsoft.net